Rodzinna sobota w Energylandii

Stwórz swój fit styl i ciesz się życiem

Rodzinna sobota w Energylandii

Rodzinna sobota w Energylandii

Chociaż na zewnątrz coraz chłodniej z uśmiechem na twarzy wspominam okres wakacyjny. Czas, kiedy wspólnie z bliskimi możemy razem aktywnie wypoczywać. U nas ,szczególnie udana okazała się jedna z Sierpniowych sobót, kiedy to udaliśmy się do Enerylandii. To nie pierwsza nasza wizyta w tym parku rozrywki, za każdym razem odkrywamy tam nowe atrakcje i cieszymy się na nowo. Pojechaliśmy w 6 osób, nie mogło zabraknąć z nami małej, czteroletniej Niny, która jak się zapewne spodziewacie, była zafascynowana tym miejscem. Szczegóły naszej wycieczki poniżej. 🙂

 

Kolorowa kraina marzeń

W Enerylandii podobało się nam bardzo, czas spędziliśmy naprawdę świetnie. Mała Nina była mega szczęśliwa, mogła wyszaleć się do woli na świeżym powietrzu. Mnóstwo kolorów duży wybór atrakcji, nie nudziliśmy się nawet przez chwilę.  Na starcie, włączyłem z ciekawości zegarek z GPS, żeby sprawdzić, ile kilometrów zrobimy. Odczyt pod koniec dnia szczerze mnie zaskoczył. Licznik pokazywał 15 km. Byłem pod wrażeniem, tym większym, że nie odczułem zmęczenia. Nawet dzieci nie marudziły, co jest zdecydowanie rzadkim zjawiskiem. 😉

 

Enerylandia – pozytywne wrażenia

Cały kompleks wzbudził w nas pozytywne wrażenia. Jedynie czego żałowaliśmy to to, że nie wybraliśmy się na 2 dni. Atrakcji jest tyle, że ciężko skorzystać z wszystkiego, w ciągu jednego dnia. W trakcie wakacji kolejki są naprawdę spore i trzeba odstać w nich swoje. Dla tych, którzy nie lubią tłumów, doradzam wycieczkę do Enerylandii poza sezonem letnim. W przyszłym roku z pewnością pojedziemy na dłużej, tak aby móc wypróbować wszystko i nacieszyć się strefą wodną, która jest spora.

 

Miejsce dla każdego

Żeby zadowolić całą rodzinę, naszą wycieczkę zaczęliśmy od atrakcji skierowanych do grupy wiekowej 4 plus. Nina była najbardziej niecierpliwa, więc w pierwszej kolejności wybraliśmy atrakcje, dopasowane właśnie do jej wieku. Następnie po najmłodszych przyszła kolej na nastolatków. Oliwia namówiła mnie i swoją ciocię na ekstremalny punkt programu – Speed Water Coaster. Przyznam, że miałem chwilę zwątpienia przed skorzystaniem z rollercoastera osiągającego prędkość prawie 110 km/h. Jednak wrażenia, które towarzyszyły przejażdżce, były warte ryzyka. Oliwia wciąż nie dawała za wygraną, naszą przygodę kontynuowaliśmy na Formule. Prędkości rozwijanej w mgnieniu oka i doświadczenia przeciążeń rzędu 4,5 g nie można łatwo zapomnieć. To były naprawdę mocne wrażenia. Całe miasteczko mogłem, zobaczyłem z lotu ptaka, ale uwierzcie, mi nie było czasu na podziwianie. Wagonik poleciał w dół całe 110 km/h i uderzył w wodę.

 

Dla osób głodnych wrażeń, prędkości i przeciążeń możemy polecić jeszcze Hyperiona. Największego i najszybszego rollercoastera w całej Europie! Także kolejka o niespotykanej często budowie, RMF Dragon, wzbudziła nasz zachwyt. Tym większy, że dzieci, które mają już  120 cm wzrostu  mogą również z niej skorzystać.

 

Nowe atrakcje

Nasze zaciekawienie wzbudziło niedostępne jeszcze wtedy dla turystów miejsce, które było w trakcie budowy. Nieświadomi tego, co za nową atrakcję przygotowuje Energylandia dla swoich odwiedzających, przeszliśmy dalej. Jak się później okazało, w parku odbywały się wtedy pracę nad mającą osiągnąć 63 metry i 121 km/h kolejką hybrydową. Wooden Coaster ZADRA łączy metalowy tor z drewnianą konstrukcją. Na naszym oczach powstawał największy na świecie coaster, o 90 stopniowym nachyleniu przy pierwszym spadku oraz 3 inwersjach. Zadra to  kolejna duma Parku Energylandia i kolejny pobity rekord.

Atrakcja jest już otwarta i nawet kilku znajomych miało okazję z niej skorzystać. Ponoć wrażenia są naprawdę mocne. Z całą pewnością podczas najbliższego lata wybierzemy się do Energylandii ponownie i wypróbujemy także Zadrę. Nowy Wooden Roller Coaster jest osadzony w zupełnie nowej strefie – Smoczym Grodzie, powstałym na obszarze 5 hektarów. Wagony i aranżacja nawiązują do średniowiecznej krainy smoków. Cała strefa jest stylizowana na średniowieczny gotyk, epokowa architektura, ruiny kunsztownych zamków, a wszystko wykonane z drewna i kamieni. Nasz kolejna wizyta w tym magicznym miejscu, to jedynie kwestia czasu. 🙂

 

Rodzinna sobota w Energylandii

Bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że Energylandia, to miejsce, gdzie niezależnie od wieku, każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie. Rodzinny wypad do Zatoru był świetnym pomysłem. Naszą wycieczkę zwieńczyliśmy odwiedzeniem strefy basenowej, gdzie również czekały na nas liczne atrakcje. Zadowoleni, ale z cieniem żalu, że ten dzień już za nami, wracaliśmy do domu. Pocieszała nas jednak myśl, że to nie ostatnia nasza wizyta w tym parku. Wooden Roller Coaster ZADRA musi przecież zostać przez nas wypróbowany.


 

Please follow and like us:
Zobacz
Zobacz
Zapraszam na Instagram